Cicha noc (2017) – opinia o filmie #8

Po co to nagrywasz? Każdy w domu ma tak samo.

źródło: filmweb.pl
Tytuł: Cicha noc
Reżyseria: Piotr Domalewski
Scenariusz: Piotr Domalewski
Gatunek: dramat
Premiera: 2017 (Polska i świat)
Produkcja: Polska
Czas trwania: 1 godz. 37 min
Zdjęcia: Piotr Sobociński Jr. (Bogowie)
Montaż: Leszek Starzyński
Scenografia: Kinga Baczyńska (Jack Strong), Radosław Zielonka

Wigilia to chyba ostatni dzwonek w tym roku, by móc podzielić się z Wami wrażeniami z polskiego filmu Cicha noc. Długo zwlekałam z napisaniem jej nie tylko z powodu dużej ilości zadań i wydarzeń związanych ze Świętami, ale także potrzebą poukładania sobie kilku rzeczy związanych z tym filmem i zdystansowanie się do niego.

Pracujący za granicą Adam niespodziewanie wraca do rodzinnego domu na Boże Narodzenie. Nikt z krewnych nie spodziewa się, jak wielki wpływ na ich życie będą miały dalsze wydarzenia wigilijnej nocy.

Na pierwszy rzut oka widoczna jest surowość otoczenia przedstawionego w filmie. W pierwszych scenach młody reżyser i scenarzysta Piotr Domalewski niemal rzuca nam w twarz szarością, wilgocią i całkowitym brakiem świątecznego nastroju w wigilijny poranek. Mimo iż ten zabieg jest dość dosadny to w żadnym stopniu nachalny, bo z tyłu głowy każdy z nas ma taki obraz. Świadomość tego, że prawdziwe Święta nie zawsze są białe i spędzone z najbliższymi, a już na pewno nie wyglądają, jak w amerykańskich filmach czy Listach do M., pozwala nam z łatwością pogodzić z panującym nastrojem.

Relacje rodzinne i bezbłędne odwzorowanie emocji sprawia, że jako widz, czułam się nieco niezręcznie wchodząc "z buciorami" do obcego domu w Wigilię i spoglądając na świąteczne zamieszanie. Jednym z zabiegów, który co jakiś czas przełamywał takie uczucie było zastosowanie ujęć i kamery z ręki, której operatorzy się zmieniali, ukazując swój punkt widzenia na panującą atmosferę. Łatwo jest zidentyfikować się z prawdą oczywistą – gdy bohaterowie widzą, że są nagrywani starają się robić dobrą minę do złej gry, jednak napięcie cały czas krąży nad nimi z groźbą rychłego zniszczenia nie tylko tego jednego wieczoru, ale i całej rodziny.

Film bardzo wiele czasu poświęca nie tylko stosunkom rodzinnym, ale także problemom pracy za granicą i sytuacji, gdy jeden z członków rodziny wyjeżdża za chlebem, zostawiając współmałżonka i dzieci w kraju. Ukazuje, jak bardzo niszczy to rodzinę – oddala jej członków od siebie niemal w taki sposób, że są oni w stanie ranić siebie nawzajem – ale także brak innych perspektyw, beznadzieję, w której znajdują się bohaterowie. Mimo iż wszyscy znajdują się przy wigilijnym stole, odnosi się wrażenie, że są zamknięci na siebie, a ich emocje nie znajdują ujścia. Na największe wyróżnienie zasługują tutaj Dawid Ogrodnik, Tomasz Ziętek i Arkadiusz Jakubik, których uczucia odwzorowuje każde spojrzenie czy drgnięcie powieki.

Warta uwagi jest także tajemnica, która wprowadzona do filmu została w mistrzowski sposób, a poprowadzona z ogromnym kunsztem. Myśląc, że Cicha noc będzie bardziej filmem metaforycznym niż fabularnym, nie spodziewałam się w nim tak ciekawej i łamiącej serce historii.

Cicha noc jest filmem pokazującym, jak naprawdę wyglądają polskie Święta. Może nie w tak dramatycznym wymiarze, ale niech pierwszy rzuci kamieniem ten, kto nigdy nie pokłócił się z członkiem rodziny w Wigilię albo po miesiącu przygotowań ostatnią rzeczą, której chciał to zasiąść przy świątecznym stole czy spotkać się z wujkiem rzucającym niewybrednymi żartami.

Ocena: 8/10
bardzo dobry

W tym miejscu, chciałabym Wam życzyć przede wszystkim spokojnych i zdrowych Świąt, bo jeżeli będziecie mieli spokój ducha to będzie oznaczało, że macie w te dni wszystko, czego Wam potrzeba. Nie dajcie się wciągnąć w wir świątecznego szaleństwa i wmówić sobie, że wszystko ma być idealne. Nie ma być, Święta nigdy na tym nie polegały i nie powinny polegać.

Znajdź mnie na Filmwebie

Komentarze